Pątniczka pokoju - Kwartalnik Przekrój
Przyglądająca się paradzie Mildred Norman zupełnie nie pasowała do barwnego tłumu. Siwe, luźno związane włosy, ani śladu makijażu, zero biżuterii. Skromny, wręcz zgrzebny strój: niebieskie spodnie, tenisówki, szeroka koszula, a na niej prosta bluza bez rękawów, na której z przodu widniał napis „Pątniczka pokoju”, z tyłu zaś: „W drodze od wybrzeża do wybrzeża na rzecz pokoju”. Z biegiem lat napisy się zmieniały: „10 000 mil pieszo dla rozbrojenia świata”, potem: „25 000 mil dla pokoju na świecie”