Ewa Pluta

Jestem autorką tekstów, dziennikarką, redaktorką online, kulturoznawczynią. 


Za swoje dotychczasowe najlepsze doświadczenie edukacyjne uważam roczny kurs reportażu w Polskiej Szkole Reportażu, za najbardziej ambitne przedsięwzięcie – projekt Granica: trzymiesięczny reporterski spacer wzdłuż wschodniej granicy Polski w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dziedzinie literatura. Obecnie, w ramach stypendium artystycznego m.st. Warszawy, przyznanego przez dzielnicę Wawer, realizuję projekt reportersko-krajoznawczy Wawerskie szlaki. 

Piszę: reportaże, artykuły o tematyce społecznej, antropologicznej, z zakresu psychologii, teksty blogowe; przeprowadzam wywiady, chętnie eksperymentuję z nowymi formatami tekstów; także redaguję na zamówienie. 

Moje artykuły można przeczytać m.in. na Newsweek.pl, w Newsweek Psychologia, Newsweek Slow, Newsweek Zdrowie, Kwartalniku Przekrój, Gazecie Wyborczej, na blogach tematycznych Uniwersytetu SWPS (Strefa Designu, Strefa Psyche).

Gdy akurat nie piszę, przeżywam mikroprzygody na mikrowyprawach po Polsce, chodzę na długie spacery i czytam książki.

Zapraszam do owocnej współpracy. Kontakt: ewa_pluta@hotmail.com, +48 728 506 943


dziennikarstwo | redakcja | content marketing

„Tradycyjna rodzina się skończyła”. A jaka jest współczesna i co ją czeka w przyszłości?

Dziadkowie, rodzice i dzieci nie mieszkają już pod jednym dachem i nie prowadzą wspólnie gospodarstwa domowego. Z naszego krajobrazu zniknęła rodzina wielopokoleniowa. Tradycyjna rodzina się skończyła i to jest najważniejsza zmiana ostatnich trzydziestu lat. Kiedy oglądam telewizję, odnoszę wrażenie – zwłaszcza w okresie świąt bożonarodzeniowych i wielkanocnych – że tradycyjna rodzina ma się bardzo dobrze. – Polska kultura karmi nas obrazkami, które z rzeczywistością mają niewiele wspólnego: g

Dom - Kwartalnik Przekrój

Co to znaczy, że mamy dom? Dowód w formie aktu własności spoczywa w segregatorze, obok niechcianych kryształów w barku, zamknięty w starej szufladzie. Czasem ma on formę bardziej niepewną – umowy najmu. Taka czasowa licencja na mieszkanie. Prawnie wszystko się zatem zgadza. Jeśli pogrzebać jednak głębiej w tekstach antropologicznych i etnograficznych, można dojść do wniosku, że kiedyś było inaczej. Dom żył z człowiekiem. Oprócz aktu własności człowieka łączyła z domem relacja. Jaka ona była?

Pątniczka pokoju - Kwartalnik Przekrój

Przyglądająca się paradzie Mildred Norman zupełnie nie pasowała do barwnego tłumu. Siwe, luźno związane włosy, ani śladu makijażu, zero biżuterii. Skromny, wręcz zgrzebny strój: niebieskie spodnie, tenisówki, szeroka koszula, a na niej prosta bluza bez rękawów, na której z przodu widniał napis „Pątniczka pokoju”, z tyłu zaś: „W drodze od wybrzeża do wybrzeża na rzecz pokoju”. Z biegiem lat napisy się zmieniały: „10 000 mil pieszo dla rozbrojenia świata”, potem: „25 000 mil dla pokoju na świecie”

Materia prima - Kwartalnik Przekrój

Według najstarszych mitów z niej wyłonił się świat. Tkwi w niej dobroczynna i kreacyjna moc. Moc dawania i podtrzymywania życia. Oczyszcza i uświęca. Symbolizuje płodność. W kulturze ludowej wykorzystywana w praktykach magicznych i leczniczych. Zwracano się do niej czule i z szacunkiem: wodeńka, wodzinka, woduleczka, wodziczka, wodejka. Otaczana kultem i czcią. Często porównywana z żywą istotą: w ciągłym ruchu, trudno uchwytna. W przekazach ludowych potrafi współodczuwać z ludźmi. Ich ból jest j

Kim jesteś, kobieto. Piosenka (nie)prawdę ci powie?

Niedostępny obiekt westchnień, okrutna femme fatale czy naiwna trzpiotka? Jak zmieniał się obraz kobiety w polskiej muzyce rozrywkowej? Kim ona jest i jaka chce być, co lubi i czym się zajmuje, o czym marzy i jakie ma wstydliwe sekrety, co czuje, a czego nie czuje… Miałam wiele pytań, ale nie na wszystkie uzyskałam odpowiedzi. Upewniłam się natomiast, że muzyka rozrywkowa – od epoki bigbitu lat 60. przez disco w latach 70. po mocniejsze brzmienia w latach 80. i 90. – z reguły powiela stereotyp k

Kolekcjoner / Duża czarna i jej fan

Salon Art Reco w Warszawie – tu można posłuchać i kupić płyty winylowe gdzie indziej niedostępne. Do wyboru klasyka, jazz, rock, pop. Melomani przychodzą tu nie tylko na muzyczne łowy. Wielu ceni sobie rozmowę z właścicielem, Mieczysławem Stochem, który dzieli się nie tylko swoją wiedzą o muzyce, lecz także czarką aromatycznej zielonej herbaty. A jak zielona herbata, to Japonia, gdzie Stoch spędził wiele lat i dokąd podróżuje nawet kilka razy w roku. Oczywiście po winyle, także z sentymentu – to

Coaching ślubny, porodowy, rodzicielski, rozwodowy. Czy faktycznie trzeba się z niego śmiać?

Żeby zrazić się do coachingu, wystarczy dostęp do internetu i 30 minut wolnego. Tyle potrzeba na wykonanie prostego ćwiczenia – w wyszukiwarkę wpisujemy frazę, której pierwszym członem będzie coaching, zaś drugim to, co akurat przyjdzie na myśl. Szybko się okaże, że nie ma takiej dziedziny życia, której nie można „scoachować”. Coaching kariery, wizerunku, finansowy. Coaching ślubny, porodowy, rodzicielski, wreszcie rozwodowy. Zen coaching, coaching oddechem, spiritual coaching. Coaching kobieco

Drabina do nieba - Kwartalnik Przekrój

Góra Meru – według hinduistycznej i buddyjskiej kosmogonii – wznosi się w samym środku wszechświata na wysokości 84 tys. yojana (jednostka miary w starożytnych Indiach) nad ziemią i tyle samo w głąb ziemi. W obwodzie liczy 252 tys. yojana. Jedna yojana to około 12–15 km. Można policzyć, że obwód Meru wynosi ponad 4 mln kilometrów. Planeta Ziemia ze swoimi 40 000 km obwodu wydaje się śmiesznie mała, nieistotna, trybik w maszynie wszechświata. Ośnieżone wierzchołki Meru sięgają nieba i je podtrzym

Wazektomia w Polsce. „Wysterylizować się jak pies, czy kot?” - usłyszał Olek od znajomych, gdy opowiedział o swoich planach

Pokaż swojej partnerce, że ją kochasz i poddaj się zabiegowi wazektomii. Mężczyźni też powinni wziąć odpowiedzialność za antykoncepcję i uczestniczyć w planowaniu rodziny – przekonują organizatorzy Światowego Dnia Wazektomii (The World Vasectomy Day, https://www.worldvasectomyday.org/). To cykliczna „impreza”, po raz pierwszy zorganizowana w 2013 roku przez urologa dr. Douga Steina oraz dokumentalistę i reżysera Jonathana Stacka, duetu zafiksowanego na punkcie męskiej antykoncepcji. W tym roku t

Szałas, szałwia i szamani - Kwartalnik Przekrój

„W szałasie potu narodzisz się na nowo” – obiecywał mi kolega, od niedawna rozbudzony duchowo. Z supermarketu religii brał, co chciał: ceremonie kakao, wyprawy w poszukiwaniu wizji, rytualne palenie ognia agnihotry o wschodzie i zachodzie słońca. „Szukał siebie” w ceremonii rapé oraz intuicyjnym tańcu. Zasiadał w męskich kręgach i mówił, że „na świat trzeba patrzeć z poziomu serca, nie rozumu”. „New Age żyje” – myślałam z przekąsem o wysypie eklektycznych ofert duchowych. Ja próbowałam trzymać s

Drogi do wyzwolenia. Jak rewolucje seksualne zmieniały naszą obyczajowość?

Norma społeczna wpycha seksualność człowieka w sztywny gorset. A że trudno w nim oddychać? „Norma jest słuszna i naturalna. Tak musi być” – tłumaczą jej strażnicy. Tak jest, ale do czasu – pokazuje historia rewolucji seksualnych, które burzą ustalony porządek i proponują nowy. Czy lepszy? Trudno ocenić jednoznacznie. Na pewno zmiany w sferze seksualności wpływają na inne dziedziny życia, a zdobycze rewolucji seksualnych zostają z nami na dłużej. Gorset ląduje na dnie szafy. Znowu można oddychać.

Od sukcesizmu do przegrywu. Jak człowiek współczesny miota się między skrajnościami

Wstydliwa i niechciana. Mało atrakcyjna, nie budzi pożądania. Zawsze w cieniu, na dalekim planie, gdzie nie docierają światła reflektorów ani oczy widowni. Produkt uboczny, błąd w systemie, ale cicho sza, o tym się nie mówi, tu jest dywan, szybciutko można pod niego zamieść. W królestwie porażki kultura przegrywu nieustannie ściera się z kulturą sukcesizmu. Co wynika z tej wojny kultur?

Człowiek zaczyna się w żołądku

Jedzenie to nie tylko mechaniczna czynność bez polotu. Biologiczny, raczej wulgarny rytuał: przeżuć, połknąć, strawić, wydalić. Że wraz z pokarmem dostarczamy organizmowi substancji odżywczych niezbędnych do wzrostu, rozwoju i dobrego funkcjonowania? Jaka to słuszna, pozytywistyczna definicja! I jaka niepełna. Bo człowiek zaczyna się w żołądku. Ten człowiek: istota społeczna, uwikłana w kulturę i świat. Historia jedzenia to opowieść o tym, jak stawaliśmy się ludźmi.

Przepraszam, że mam emocje. Do czego prowadzi tłumienie trudnych emocji?

Ewa Pluta: Buzuje w nas złość, ale jej nie wyrażamy. Na pytanie „jesteś smutny?”, odpowiadamy szerokim uśmiechem. Co skłania do tłumienia tzw. trudnych emocji? dr hab. Jarosław Michałowski, prof. Uniwersytetu SWPS: Tłumienie emocji, takich jak złość czy smutek, jest często nawykowe. Oznacza to, że kiedyś, zwykle w dzieciństwie, było ono częścią mechanizmu pozwalającego przetrwać trudne sytuacje. W tamtym kontekście, na krótką metę tłumienie emocji się sprawdzało, a teraz niekoniecznie. Męczymy
Load More Articles